Chciałabym rzec słów kilka o moim pojmowaniu Blogosfery. Temat ten zdaje się być tak obszerny, że postanowiłam rozbić go na kilka wpisów. Dzisiaj zapraszam na część pierwszą, którą nazwałam po prostu wstępem... Post ten okraszę kilkoma zrobionymi dzisiaj zdjęciami.
O Wielkości Blogosfery - wstęp do rozważań
Wypadałoby, jak mniemam, bym wyjaśniła, dlaczego moje rozważania zwać się będą "O Wielkości Blogosfery", jeśli wyżej jasno dałam do zrozumienia, że będzie to opis mojego jej pojmowania.
Otóż już teraz mogę zaznaczyć, że owa "Wielkość" nie jest wielkością w znaczeniu ilościowym - mój post będzie pełen wartościowania - tutaj wyjaśnię, dlaczego tak bardzo cenię sobie blogowanie i całą związaną z nim społeczność.
Refleksje o blogowaniu made by NIKO |
Zacytuję swoją wypowiedź z poprzedniego posta:
"Kocham zostawiać wam komentarze i uwielbiam pisać tego bloga. Odnosząc się do tego co napisaliście u siebie, czuję niewyobrażalną, BOSKĄ wręcz więź z waszymi umysłami, z waszym "Ja" naturalnym, z waszym uzewnętrznionym Przebywaniem w Sobie. To niesamowite i takie EGZYSTENCJALNE.
Jeśli ktoś nie widzi i nie rozumie wspaniałości BLOGOSFERY nie powinien w niej przebywać zbyt często, póki jej (niemalże intuicyjnie) nie przejrzy.
Łatwo ulec tutaj pozorom... "
Jeśli ktoś nie widzi i nie rozumie wspaniałości BLOGOSFERY nie powinien w niej przebywać zbyt często, póki jej (niemalże intuicyjnie) nie przejrzy.
Łatwo ulec tutaj pozorom... "
Blogosfera jest cholernie wielkim zjawiskiem. Jest SZANSĄ.
Tutaj nie chodzi o to by po prostu prowadzić bloga - uczestnicząc w blogosferze, zwiedzając inne blogi, obserwując innych blogujących, stajemy przed niepowtarzalną możliwością wniknięcia w niesamowitą społeczność, w JEDNOŚĆ składającą się z szalonych indywidualności, z odrębnych istnień...
Natura naturalności... |
Każdy post, to odbicie duszy piszącego...
Często najpiękniejsze posty, to te naturalne - pisane z błędami, na szybko. Lekko infantylne, często dziecinne sformułowania...
I te są dla mnie największym skarbem - wtedy nie ma fałszu. Czuję, jakbym wnikała w tworzącą dany zakątek osobowość, jakbym siedziała tuż przed nią i obserwowała te niesamowite iskierki życia tańczące w jej oczach...
Natura i kreacja... |
ALE! To także jest niesamowite i piękne! Jakże ciężko jest przecież oddzielić naturalność od kreacji, prawdę od złudzenia, pozory od rzeczywistości!
Może być tak, że wszystko wokół jest jedynie doksą, czyli mniemaniem, wówczas...
...wówczas Ci, którzy tworzą siebie poprzez bloga, stają się wyrazicielami słów przewodnich egzystencjalizmu! Wtedy właśnie egzystencja poprzedza esencje, czyli to, że jestem, nie określa mnie dopóki JA SIEBIE NIE STWORZĘ!
EGZYSTENCJA POPRZEDZA ESENCJĘ! |
Patrząc na blogosferę oczami egzystencjalisty, dostrzegamy niesamowitość przejawów tworzenia! Każdy post jest wyjątkowy w swej naturalności, lub cudowny w swej kreacji - za każdym wpisem stoi indywiduum, człowiek, umysł - inny. Inny. I to już jest podwalina dla relacji z Innym.
JA - INNY - szansa na RELACJĘ |
Przebywamy w społeczności ludzi tworzących - tak jak my będących w świecie. Możemy widzieć to, co zechcieli nam pokazać i sami możemy udostępnić jedynie to, co uznajemy za naszą esencję. Nie ważne, czy robimy to świadomie, czy bez przemyślenia - nawiązując kontakt, tj. zostając obserwatorem bloggera, pisząc mu komentarz itp. - wchodzimy w relację z Innym.
Kim jesteś, Inny? |
Jakże nieziemskie jest wnikanie w postać piszącego, kiedy nigdy nie uścisnęliśmy mu dłoni i nigdy nie mieliśmy szansy przyjrzeć się jego gestom i mimice...
Czego dotykamy w tej niecodziennej relacji?
Chcę się wobec Ciebie OKREŚLIĆ. |
A przecież relacja nie polega jedynie na odbieraniu Innego. Przecież wnikając tu i "zamieszkując" blogosferę, sami stajemy się Innym, dla Innego. Co wyrażamy?
Zastanówmy się, Kim Jest Ja Piszący?
KIM JESTEM JA, GDY KOMENTUJĘ? KIM JESTEŚ TY, CZYTELNIKU?
Zostawiam Cię oto z tym pytaniem i niedokończonym rozważaniem.
Czy zechcesz wejść ze mną w relację poprzez komentarz?







