Banalnie muszę zacząć tkwiącą od rana w mojej głowie notkę...
Tyle miałam wam do powiedzenia i tak wiele cudownych zdań układało się w mojej głowie podczas codziennej gonitwy, a teraz... A teraz mam wrażenie, że napisałam w ciągu tego dnia wyimaginowaną książkę, której tytułu i treści nie pamiętam...
A przecież noc jest najlepszym czasem dla mnie.
I'm gonna Mary The Night, jak śpiewa Lady Gaga :D
Tak, tak, tak... coś mi zaczyna dzwonić między uszami! Jakby w umyśle!
Ostatnio zbyt wiele szukałam i wymagałam - zatraciłam cel, będący zarazem przyczyną mojego Bycia.
Jak mogłam pamiętać te słowa - Pasja to Nieoczekiwanie, Oczekiwanie to nie Pasja - i pamiętając tak bardzo się od nich oddalić?
I wszystko przez ten nieszczęsny konkurs Skody i przez to "okropne" pragnienie!
Zatraciłam Pasję.
Za bardzo zaczęło mi zależeć na wygranej.
Za bardzo.
Dopuściłam się czegoś okropnego! Czegoś, co byłoby niewybaczalne gdybym nie była dla siebie tak szczodra - napisałam parę spamów!
TAK! ZROBIŁAM TO! KALAM SIĘ!
Kocham zostawiać wam komentarze i uwielbiam pisać tego bloga. Odnosząc się do tego co napisaliście u siebie, czuję niewyobrażalną, BOSKĄ wręcz więź z waszymi umysłami, z waszym "Ja" naturalnym, z waszym uzewnętrznionym Przebywaniem w Sobie. To niesamowite i takie EGZYSTENCJALNE.
Jeśli ktoś nie widzi i nie rozumie wspaniałości BLOGOSFERY nie powinien w niej przebywać zbyt często, póki jej (niemalże intuicyjnie) nie przejrzy.
Łatwo ulec tutaj pozorom...
Chcę napisać o tym następną notkę. Będzie się zwała "O Wielkości Blogosfery".
Teraz wracam do moich przewinień...
Jak już wyżej zaznaczyłam... Popełniłam błąd ulegając Oczekiwaniom...
Nadal pisałam komentarze szczere i z serca wyjęte (plus prośba o głos), jednak mój dzień zdawał się być jednym wielkim GŁODEM.
Łaknęłam głosów, więc odwiedziłam więcej blogów niż zwykle.
Poczułam strach.
Strach przed przegraną.
Nie było już RADOŚCI, PASJI I SENSU...
Miły, lecz niepełny czas. Brak WOLI - masa CHCENIA.
Myśli dużo, dużo, dużo niepotrzebnych myśli...
Ale ocknęłam się. Kim bym była, gdybym nie popełniała swego nieszczęścia, by później budzić się do światła? Pojęłam znów i być może tym razem dwa razy mocniej - modlę się by trwalej, że...
"PASJA TO NIEOCZEKIWANIE, OCZEKIWANIE TO NIE PASJA"
!!!
Wykrzyknik SKARBIE, wykrzyknik :)
Uśmiechnij się teraz!
Jestem tu by TWORZYĆ. Jestem tu by pisać, śpiewać, Być, żyć, STAWAĆ SIĘ, wyrażać COŚ i KOGOŚ z siebie uwalnianego. A także...
...JESTEM TU DLA CIEBIE !!!
Na luuuuzzziiieeee!
Luzik.
Art.
Magia.
Moc.
PASJA!
CAŁOŚĆ!
!!!
Naprawdę NIE CHCĘ wygrywać. Nie o to chodzi! Pomyliłam DROGĘ idąc tam, gdzie mówiłam, że zmierzam. Oczywiście MOGĘ wygrać i nie obraziłabym się, gdyby tak się stało.
Hahahaha, wyobraziłam sobie jak bronię się rękami i nogami przed odebraniem nagrody i mówię, że
NIE NAGRAM TEJ PŁYTY, SKARBIE bo CHOLERA ja nie chciałam wygrać!!!
XD XD XD ale paranormalna vixa synaps.
Chodzi mi o to, że PASJĄ jest życie pełne tworzenia dla SAMEGO PROCESU, a nie dla jego skutków. :)
Przecież znam tę Odwieczną Tajemnicę i wiem (zapomniałam lolu), że kiedy czegoś bardzo pragniesz, to intuicyjnie czujesz brak posiadania, a wtedy strach i uczucie pustki sprawiają, że na pewno tego nie dostaniesz od wszechświata (który działa zgodnie z TWOIMI MYŚLAMI).
Więc Pasja zaprowadzi mnie do OBFITOŚCI czy tego chcę czy nie chcę.
Tak naprawdę najpiękniejsze jest to, że nie muszę chcieć.
Nie muszę nic.
Wystarczy Być...
...BYĆ UCIELEŚNIENIEM PASJI :)
Bądź i Ty
MÓJ DROGI CZYTELNIKU!
Tym optymistycznym dla mojej psychiki (i sumienia) akcentem, kończę dzisiejszą bardzo osobistą notkę.
Przyczyna moich grzechów jest tutaj >
NIKO w SKODA Auto Muzyka
Jeśli chcecie - posłuchajcie, jeśli chcecie - zagłosujcie.
Będę o tym informować, ale nie będę PROSIĆ i oczekiwać. :D
Lepiej skupię się na muzyce i życiu.
Po prostu - z Pasją SKARBIE.
Pozdrowienia!
NIKO